15 czerwca 2015

Tak się zmieni Wyspa Spichrzów.
400 mln zł w osiem lat

Autor: Katarzyna Moritz

Bartłomiej Hofman jest prezesem firmy Immobel Poland, która wraz z firmą Multibud w ciągu ośmiu lat chce zabudować Wyspę Spichrzów. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Za osiem lat i po wydaniu 400 mln zł zagospodarowany zostanie północny cypel Wyspy Spichrzów . Powstanie tam hotel ze 180 pokojami, 560 mieszkań, parking podziemny na 700 aut, restauracje, punkty handlowe, biura i plac miejski. Kim są ludzie, którzy chcą tego dokonać?

Katarzyna Moritz: Wyspa Spichrzów przez 70 lat nie została odbudowana ani zabudowana, choć próbowali tego nawet inwestorzy związani z Realem Madryt. Dlaczego myślicie, że akurat wam się uda? Co was skłoniło do tej inwestycji?

Bartłomiej Hofman, prezes Immobel Poland: - Przede wszystkim jest to zgodne z naszą strategią, żeby inwestować w centrach dużych miast, które się dynamicznie rozwijają. Ten warunek Gdańsk spełnia, będąc szóstym największym miastem w Polsce i posiadając trzecie lotnisko pod względem liczby obsłużonych pasażerów. W pierwszym etapie do końca 2017 roku zostanie zabudowany cypel wyspy. Powstanie tam m.in. hotel na 180 miejsc, apartamenty i usługi. Wyspa Spichrzów to samo serce miasta, odpowiednio przygotowane do inwestycji. Ma plan miejscowy, którego wcześniej nie było, a który dziś spełnia oczekiwania rynku. Dzięki niemu można stworzyć spójne zagospodarowanie wyspy, łącząc funkcje mieszkalne i komercyjne. Niebagatelną kwestią jest to, że jest to piękne miejsce w sąsiedztwie Starego i Głównego Miasta.

W waszym konsorcjum Immobel ma 90 proc., a Multibud 10 proc. udziałów. Jak doszło do tego, że firma o belgijskich korzeniach stworzyła konsorcjum z polską firmą?

Projekt zainicjował prezes Wojciech Ciurzyński, który był mocno rozczarowany, że w poprzedniej spółce [Polnord - red.] nie udało mu się zrealizować tej inwestycji. Przyszedł do nas z tym pomysłem. Z wielu propozycji biznesowych wybraliśmy właśnie tę. Podzieliliśmy się zakresem obowiązków zgodnie z kompetencjami. Spółka Multibud jest naszym projekt managerem, czyli prowadzi ten projekt, a my jako Immobel zapewniamy finansowanie oraz nadzór nad częścią komercyjną.

Wracając do zabudowy na wyspie, co tu dokładnie powstanie?

Projekt zakłada około 60 tys. m kw. powierzchni użytkowych, w tym mieszkań, lokali usługowych plus dwie kondygnacje parkingu podziemnego na ponad 700 miejsc postojowych. Na wyspie będziemy mieli ponad 560 mieszkań, więc musimy zapewnić co najmniej jedno miejsce postojowe na mieszkanie, ale też dla punktów handlowych i zwiedzających. Dlatego parking podziemny będzie częściowo ogólnodostępny. Dzięki temu będzie można tam zaparkować, a potem pospacerować nabrzeżami Motławy albo kładką, którą wybudujemy. Na cypel wyspy będzie prowadzić nowa kładka nad Motławą. Będzie lekka przewaga funkcji mieszkaniowej i aparthoteli, ale będzie też hotel na 150 do 180 pokoi, najprawdopodobniej czterogwiazdkowy. W parterach znajdą się lokale usługowe, gastronomiczne. Przy ul. Stągiewnej planujemy umieścić butikowe biura. Ale będzie też plac miejski, który będzie oddzielał pierwszą fazę od drugiej.

Kiedy ruszą prace budowlane?

Pierwszą łopatę będziemy wbijać jesienią 2016 r., najpóźniej w listopadzie. Latem ogłaszamy konkurs, wyłaniamy architektów, podpisujemy umowy na początku września. W styczniu przyszłego roku będziemy mieć gotowy projekt budowlany. Liczymy, że w kwietniu otrzymamy pozwolenie na budowę. W międzyczasie będziemy wyłaniać generalnego wykonawcę.

Od czego zaczniecie?

Od zabudowy samego cypla na północy wyspy. Tam ma być zabudowa o powierzchni 20 tys. m kw., z czego 8 tys. m kw. to będzie hotel, pozostałe 12 tys. będzie podzielone w równych częściach na funkcje usługowe i mieszkalne oraz dwie kondygnacje podziemne prawie pod całą pierwszą działką. Potrzebujemy ośmiu lat, by zakończyć całą inwestycję, jednak pierwszy etap zakończymy pod koniec 2017 roku. Zgodnie z umową z miastem w ramach inwestycji muszą powstać obiekty celu publicznego. Poza wspominaną kładką przez Motławę i zwodzeniem mostu Stągiewnego chodzi też o przebudowę ul. Chmielnej i jej połączenia z Podwalem Przedmiejskim. Proszę wziąć pod uwagę, że nasz projekt zakłada zagospodarowanie 2-hektarowej działki w centrum miasta. Musimy więc poprawić układ komunikacyjny i infrastrukturę. W pierwszej kolejności nastąpi odbudowa układu komunikacyjnego na północnym cyplu wyspy oraz powstanie kładka. W kolejnym etapie przebudujemy most Stągiewny, zbudujemy marinę oraz przebudujemy skrzyżowania ul. Chmielnej i Podwala Przedmiejskiego.

Ile potrzeba pieniędzy na realizację tych planów?

Inwestycja pochłonie ok. 400 mln zł, z czego 70 proc. będzie pochodzić z kredytów. Rozmowy z bankami trwają. Dziś pozyskanie dużego kapitału jest relatywnie proste, gdy się ma dobry produkt. A pomysł na zabudowę Wyspy Spichrzów jest właśnie takim produktem. Wiadomo, że w nieruchomościach ważne są trzy rzeczy: lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja. My to mamy.

Wyspa Spichrzów jest bardzo atrakcyjna, ale też wyjątkowo trudna do zagospodarowania. Poprzedni inwestor, Polnord, jako jedną z przyczyn wycofania się z inwestycji podał niemożność wybudowania podziemnego parkingu z powodu niestabilnego gruntu na wyspie. Wy nie macie takich obaw?

Robiliśmy odwierty, mamy badania gruntu, nie widzimy takiego zagrożenia. Dziś mamy umocnione nabrzeża, wbite grodzie na ponad 20 m w głąb, co w jakiejś mierze stabilizuje wyspę. Jest dyskusja, czy posadowienie budynku będzie droższe czy tańsze, ale wszystko jest wykonalne. Zabudowa Wyspy Spichrzów pochłonie 400 mln zł.

W ramach inwestycji wybudujecie kładkę nad Motławą. Jeszcze w czerwcu chcecie ogłosić konkurs na jej projekt.

Tak, a dodatkowo ogłosimy konkurs na przebudowę mostu Stągiewnego, który będzie zwodzony. Powołamy jury, w którym zasiądą przedstawiciele konsorcjum, ale też miasta i autorytety w zakresie architektury i ochrony zabytków. Trzecim konkursem, rozpisanym wśród lokalnych architektów, będzie ten na pierwszą fazę zabudowy cypla na Wyspie Spichrzów. Koncepcje zabudowy stworzył architekt Wojciech Grabianowski, znany w Gdańsku m.in. z projektu stadionu w Letnicy. Jaki będzie jego udział przy tworzeniu projektu budowlanego? Wojciech Grabianowski będzie koordynatorem, tzw. master architektem, który będzie czuwał, by projekty budowlane były zgodne z koncepcją zaakceptowaną przez miasto i konserwatora zabytków. Jego zadaniem będzie też wspieranie lokalnych architektów w zakresie rozwiązań urbanistycznych i architektonicznych z korzyścią dla wyspy. To nie jest prosty projekt, bo trzeba zsynchronizować różne funkcje: hotelową, mieszkaniową, usługową i parkingową. Architektura będzie nowoczesna, ale będzie też nawiązywać do przeszłości.

Wierna odbudowa wyspy nie wchodzi raczej w grę, choć ma wielu zwolenników. Jaka więc to będzie zabudowa?

Obiekt będzie całkowicie nowoczesny. Zewnętrzne fasady mają przypominać spichlerze, które były na wyspie. Zadaniem architektów będzie wkomponowanie przeszłości w wizje przyszłości. Dbamy np. o to, by każdy lokal mieszkalny posiadał balkon, a w związku z tym, że balkony są niezgodne z zapisami planu miejscowego, będą loggie.

Szukacie już najemców?

Tak, prowadzimy rozmowy z operatorami hotelowymi i chcemy go wyłonić z końcem tego roku, bo pod konkretnego operatora chcemy przygotować projekt budowlany. Przygotowujemy też dokumentację projektu pawilonu, który będzie otwarty na wyspie już 22 lipca w celu promocji inwestycji. Ruszyliśmy też ze stroną internetową Granaria.pl, nazwa pochodzi od łacińskiego słowa granarium, czyli spichlerz, a to pozwoli nam na lepszą komunikację z odbiorcami obcojęzycznymi. Koncepcje zabudowy stworzył architekt Wojciech Grabianowski, znany w Gdańsku z tego, że jego pracownia RKW zaprojektowała stadion PGE Arena. Ogłoszony wkrótce konkurs ma wyłonić grupę lokalnych architektów, którzy wykonają projekt budowlany. Sama sprzedaż mieszkań rozpocznie się na początku przyszłego roku, wtedy też zaczniemy wynajmować powierzchnie handlowe. Nie będziemy sprzedawać lokali usługowych docelowym inwestorom, tylko wszystkie lokale na obszarze danego etapu wynajmiemy, podpiszemy długoletnie umowy i potem sprzedamy to jako produkt inwestycyjny. Chodzi też o to, żeby później nie okazało się, że wszędzie powstaną banki.

Macie za sąsiada spółkę Ognisty Wóz, która planuje budowę od strony Zielonego Mostu na wyspie. Czy prowadzicie z nią rozmowy, by wasze inwestycje powstały w tym samym czasie?

Jesteśmy w stałym kontakcie z panem Zbigniewem Nowakiem, z którym będziemy uzgadniać wszystkie szczegóły współpracy. Łączy nas wyspa i infrastruktura. Historia Wyspy Spichrzów.
 

Czytaj więcej → link.

← Powrót do aktualności